Kochać Bytom można na różne sposoby. TSL Silesia stawia na śląskie korzenie

Kochać Bytom można na wiele sposobów. Można o nim mówić, fotografować jego ulice, przypominać jego historię i pokazywać miejsca, które warto zobaczyć. Można też dzielić się Bytomiem trochę inaczej – poprzez codzienną działalność firmy, która właśnie tutaj ma swoją siedzibę i stąd działa na świecie.

 

TSL Silesia, bytomska firma prowadząca międzynarodową działalność spedycyjną i celną, od lat stara się przybliżać Bytom i Śląsk swoim pracownikom, partnerom oraz klientom z różnych części Polski i świata.

 

Bo skoro firma wyrosła właśnie tutaj, dlaczego nie opowiedzieć przy okazji o miejscu, z którego pochodzi?

Śląski nie tylko od święta

Jednym z pomysłów TSL Silesia stało się wprowadzenie języka śląskiego do firmowych materiałów. Kalendarze i notatniki przygotowywane dla klientów zaczęły opowiadać nie tylko o działalności firmy, ale również o Śląsku, jego języku i charakterze.

 

Tak powstały między innymi materiały z hasłem:

 

„TSL Silesia – rychtych dobro organizacyjo transportu.”

 

Na mapie Polski zaznaczono Bytom – miejsce, z którego zaczyna się historia firmy – obok najważniejszych punktów związanych z transportem i logistyką. Pojawił się także mały „ślōnski słowniczek TSL”, w którym można dowiedzieć się, że cug to pociąg, auto to samochód, papiōry to dokumenty, rajzować znaczy podróżować, a rychtyg – naprawdę, prawidłowo.

 

To niewielki element firmowych materiałów, ale właśnie takie drobiazgi sprawiają, że klient z drugiego końca Polski czy z zagranicy może zapytać: co to właściwie znaczy? A od takiego pytania zaczyna się rozmowa o Śląsku i Bytomiu.

Ze Śląska w świat

Działalność TSL Silesia od dawna wykracza daleko poza granice miasta. Firma zajmuje się m.in. spedycją kolejową, samochodową, morską i lotniczą, obsługą celną oraz transportem kontenerowym.

 

Dlatego w materiałach firmy pojawiło się również hasło:

 

„ZE ŚLŌNSKA WE ŚWIAT”

 

Bo można działać międzynarodowo, współpracować z klientami z wielu krajów i jednocześnie nie zapominać, skąd się pochodzi.

Integracja pod żaglami

Śląska tożsamość nie oznacza przy tym zamykania się w granicach regionu. Wręcz przeciwnie – może być punktem wyjścia do wspólnego poznawania świata.

TSL Silesia realizuje własny projekt integracyjny, dzięki któremu pracownicy mogą spotykać się poza biurem, spędzać wspólnie czas w Marinie Wapnica i korzystać z firmowego jachtu.

Na potrzeby projektu powstały koszulki z charakterystycznym napisem „TSL Silesia – jo ci przaja”. To śląska odsłona dobrze znanego „Kocham TSL Silesia”.

W poprzednich latach był to przede wszystkim znak identyfikujący uczestników wspólnych wyjazdów i żeglarskich spotkań. W tym roku firma postanowiła jednak jeszcze mocniej wrócić do swoich korzeni.

Zamiast po prostu napisać „Kocham TSL Silesia”, postawiono na śląskie:

„TSL Silesia – jo ci przaja”

Na koszulkach pojawiło się ono w różnych odsłonach – od klasycznej bieli, przez intensywny turkus nawiązujący do identyfikacji firmy, po elegancką czerń.

Niby tylko kilka słów na koszulce. A jednak jest w nich coś więcej: miejsce, język, pochodzenie i poczucie przynależności.

Bytom można promować również prowadząc firmę

Promocja miasta nie zawsze musi oznaczać wielką kampanię reklamową. Czasem zaczyna się znacznie prościej.

Od kalendarza, który trafia na biurko kontrahenta.

Od śląskiego słowa, którego klient wcześniej nie znał.

Od mapy, na której obok Gdańska, Gdyni, Szczecina czy przejść granicznych zaznaczony jest Bytom.

Od koszulki, która prowokuje pytanie: „Co znaczy jo ci przaja?”

I wtedy można odpowiedzieć.

Można opowiedzieć o Śląsku. O jego języku. O przemysłowej historii. O współczesnym Bytomiu. I o tym, że właśnie stąd firma od ponad 20 lat organizuje transporty prowadzące w różne części Polski, Europy i świata.

Bo bycie ambasadorem Bytomia i Śląska nie musi kończyć się wraz z wyjściem z miasta.

Czasem najlepszym ambasadorem miejsca jest firma, która rozwija się, podróżuje, współpracuje ze światem – ale wszędzie zabiera ze sobą kawałek swoich korzeni.

Ze Ślōnska we świat. Z Bytomia – i z dumą.

A po śląsku można powiedzieć jeszcze prościej:

Jo ci przaja, Bytom.

Jo Сi Przaja, Bytom 🙂

Kocham Bytom wszędzie, gdzie jestem. Zabieram tę miłość ze sobą w podróże, do pracy i na spotkania z ludźmi z różnych miast i krajów. I staram się nią dzielić — bo miłość do miejsca, z którego pochodzimy, nie powinna mieć granic. Chcę, aby Bytom był poznawany, odkrywany i dobrze kojarzony coraz dalej poza Śląskiem.

 

Wiktoria Kwiatkowska


Prezes Zarządu Stowarzyszenia Ambasadorzy Bytomia i Śląska
Dyrektor Marketingu TSL Silesia